Zaczynamy ostro i bez trzymanki — Łukasz nie słucha sam siebie i dostaje o tym bezpośredni feedback na dzień dobry, a potem jest już tylko głębiej.
Bartek wraca z dołka, który go dopadł po poprzednim nagraniu — takiego gwałtownego, z 9 na 3, bez wyraźnej przyczyny. W rozmowie wychodzi na jaw, że niekoniecznie chodzi o podcast, a bardziej o to, że robi zbyt dużo rzeczy, które go nie napędzają i że gdzieś po drodze zapomniał, po co w ogóle to wszystko.
Jest o szukaniu kierunku zawodowego bez mapy — bo wiedzieć, czego się nie chce, to nie to samo co wiedzieć, czego się chce. Jest opowieść o kliencie w restauracji, który zamawia „cokolwiek, byle nie czarną kawę" i — jakżeby inaczej — dostaje czarną kawę. Metafora w punkt, chociaż czasami jedyne, co wiadomo, to to, czego nie wiadomo.
Pojawia się spory blok o AI i tu obaj mówimy o tym, w czym siedzimy po uszy. Bartek buduje narzędzia: aplikacja egzaminacyjna dla córki uczącej się jeździectwa, automatyzacja newsów i analizy ofert pracy. Łukasz pierwszy raz wypycha kod na produkcję przez PR-kę na GitHubie i z tego powodu promienieje z radości jak po wielkim triumfie. Co zresztą jest wielkim triumfem. Opowiada też o mapie łowisk z numerowanymi stanowiskami i statystykami połowów, którą buduje.
Mówimy przy okazji o tylko z pozoru niepozornym obrazku ze statystykami: 84% ludzi na świecie nigdy nie korzystało z AI, a tych najintensywniej korzystających użytkowników jest 0,04%. Bańka baniek, jak to mówi Bartek, co z kolei prowokuje chwilę zastanowienia: o czym my tu właściwie mówimy i czy przypadkiem nie patrzymy na całość rzeczywistości przez bardzo wąski wizjer.
Rozmowa skręca ku przemijaniu. Bartek staje przed lustrem, widzi w nim starszego faceta i zaczyna liczyć: statystycznie zostało mu jakieś 25 wiosen do przeżycia. W oczach Łukasza, to jakieś 200 możliwości wyjazdów na ryby. I wtedy robi się ciekawie, bo zamiast nihilizmu albo hedonizmu pojawia się trzecia opcja — pytanie, co zrobić z tym, co zostało.
Na zakończenie, jak przystało na ten podcast, morał godny tabliczki na ścianę: zmieniajcie gacie, myjcie dupy i w ogóle dbajcie o higienę, bo nie wiecie, kiedy was potrąci samochód albo spadniecie ze schodów i będzie wstyd, jak was medycy będą zbierać z ziemi.
———
Niezmiennie dziękujemy dotychczasowym darczyńcom, którzy podzielili się z nami swoimi ciężko zdobytymi środkami płatniczymi korzystając z serwisu buycoffee.to/alepoco i gorąco zachęcamy do wspierania nas przysłowiowym „piątakiem" na marketing naszego przedsięwzięcia — nie mamy jeszcze wystarczająco środków na oklejanie PKiN-u, więc jeśli chcecie nam pomóc ten cel osiągnąć, to każda wpłata nas do niego przybliża.
Zapraszamy również do czytania na alepoco.substack.com.
———
Dziękujemy Wam wszystkim za to, że towarzyszycie nam w tej podróży przez zakręty codzienności,
Bartek i Łukasz
———
00:00 Wstęp
01:33 Łukasz nie słucha sam siebie
02:59 Reminiscencje poprzedniego Spaceru
07:10 Czarna kawa i ruchome schody
09:54 Co nas napędza i frustruje?
13:00 Jak ostatnio wygląda nasza praca?
20:15 Z pozdrowieniami dla naszych dzieci
20:36 Co nowego robi Łukasz?
26:59 Nadchodzi zmiana
29:14 Ilu ludzi na świecie korzysta z AI?
31:35 Nie jesteśmy już designerami
32:32 Wybieramy co zjeść
33:20 O odkręcaniu
37:32 Opowieść stomatologiczna
40:02 O zmęczeniu, frustracji i złości
42:17 O codzienności
44:11 Z kim chcielibyśmy pogadać?
45:13 Do czego przydaje się AI?
47:40 Claude kontra cloud
48:08 O rozwijaniu projektów
51:52 Bartek chwali się swoim projektem
01:00:12 O rozwijaniu projektów (geek level hard)
01:05:08 Łukasz chwali się swoim projektem
01:08:54 O ułatwianiu sobie życia
01:13:28 O weryfikowaniu pomysłów
01:15:45 Dlaczego nie ma przyrostu dobrych rozwiązań?
01:17:19 Życiowe wybory
01:22:04 O przemijaniu i nudzie
01:28:49 O czym rozmawiać?
01:30:58 O relacjach, wdzięczności i świadomych wyborach
01:36:48 O spadaniu ze schodów i wypadkach na błocie